Kuba - zapinamy pasy i startujemy

Wpisy

  • środa, 23 lutego 2011
    • Olympique Marsylia - Manchester United

      [FONT="Comic Sans MS"][B][CENTER][IMG]http://www.ligol.pl/graf/logo/0Olympique-Marseille.jpg[/IMG]   vs   [IMG]http://www.ligol.pl/graf/logo/0MU.jpg[/IMG]
      Olympique Marsylia  -  Manchester United[/CENTER][/B]
      Już dziś rozpocznie się faza pucharowa Ligi Mistrzów dla obu tych ekip. Gospodarze tego pojedynku w swojej lidze zajmują trzecią lokatę ze stratą trzech oczek do liderującego w Ligue 1 Lille. Podopieczni Didiera Deschampsa ostatni swój mecz przegrali piątego grudnia z Niceą. Była to jednak porażka na wyjeździe, natomiast na Stade Velodrome w lidze przegrali jedynie w pierwszej kolejce. W Lidze Mistrzów ulegli we wrześniu ze Spartakiem Moskwa, który obecnie gra w Lidze Europejskiej. W fazie grupowej po dwóch porażek z rzędu Marsylczycy wygrali cztery kolejne i uplasowali się tuż za londyńską Chelsea, z którą w ostatniej kolejce fazy grupowej wygrali 1:0. W tych meczach, w których Olympique Marsylia zwyciężało, nie straciło ani jednego gola. Gospodarze zagrają w tym spotkaniu bez Andre-Pierre'a Gignaca. Nie wiadomo, czy wystąpią Mathieu Valbueną i Brandao, ale raczej do dyspozycji trenera będzie Loic Remy, który w ostatnim meczu ligowym nabawił się drobnej kontuzji. Jeśli sprawdzą się prognostyki to ekipa z Marsylii będzie mocno osłabiona w linii ofensywnej. Natomiast jeśli chodzi o Czerwone Diabły to podopieczni Fergusona plasują się na pierwszym miejscu w Premier League. Swoją grupę w LM wygrali, plasując się przed Valencią. Wygrali cztery spotkania i dwa razy podzielili się punktami ze swoimi rywalami. Co ciekawe na wyjazdach zgarnęli komplet punktów. Remisy zanotowała ekipa United na Old Trafford. Drużyna z Manchesteru zajęła pierwsze miejsce w fazie grupowej w klasyfikacji ilości straconych bramek. Bramkarze gości tego spotkania w sześciu meczach stracili tylko jedną bramkę. W ofensywie jednak już nie było tak kolorowo. Piłkarze Sir Alexa Fergusona strzelili tylko siedem goli. Ostatni mecz również nie poprawia nastrojów fanów Czerwonych Diabłów. W piątej rundzie FA Cup w rezerwowym składzie pokonali zespół z piątej ligi Crawley tylko 1:0, gdzie goście przed meczem udzielali wywiadów, z których jasno wynikało, że przyjechali na Old Trafford tylko i wyłącznie na wycieczkę i po to, kto zdobędzie koszulkę Rooneya. Co ciekawe, lepiej w tym spotkaniu wypadli goście, których niestety zawiodła skuteczność strzałów. W obozie Manchesteru United nie ma dobrych wieści - aż siedmiu zawodników z pierwszego składu nie wyleciało do Francji na mecz z Marsylią. Z powodu kontuzji nie zagrają Rio Ferdinand, Ryan Giggs, Anderson, Jonny Evans, Michael Owen, Park Ji Sung i Antonio Valenica. Marsylia i United grali przeciwko sobie w Lidze Mistrzów w fazie grupowej w sezonie 1999/2000. W Manchesterze wygrali gospodarze 2:1, natomiast we Francji to Marsylia była górą pokonując Diabły 1:0. Manchester United wygrali cztery z pięciu dwumeczów z francuskimi drużynami w europejskich pucharach. Dodatkowo goście wygrali 9 z ostatnich 10 meczów wyjazdowych w Lidze Mistrzów, w tym trzy razy w obecnym sezonie. Reasumując, znając formę United w tym sezonie jeśli chodzi o mecze wyjazdowe w lidze boję się typować zwycięzcy tego pojedynku, lecz jestem skłonny skusić się na under w tym spotkaniu i to chyba będzie najlepsza opcja.
      Składy:
      [B]Olympique Marsylia:[/B]
      [I]Mandanda (C) - Fanni, Diawara, Mbia, Heinze - Kaboré, Cissé, Lucho - Rémy Brandão, A.Ayew[/I]
      [B]Rezerwa:[/B] [I]Andrade, Hilton, Taiwo, Abriel, Cheyrou, Valbuena, J.Ayew[/I]
      [B]Manchester United:[/B]
      [I]van der Sar - O'Shea, Vidić (C), Smalling, Evra - Gibson, Carrick, Fletcher - Nani, Berbatow, Rooney[/I]
      [B]Rezerwa:[/B] [I]Kuszczak, Brown, Rafael, Fábio, Scholes, Obertan, Hernández[/I]
      Moja propozycja:
      [B]Poniżej 2.5 goli @ 1.57[/B]
      [I][CENTER][/CENTER][/I][/FONT]

      vs  

       

      Olympique Marsylia  -  Manchester United

      Poniżej 2.5 goli @ 1.55

      Bwin

      Już dziś rozpocznie się faza pucharowa Ligi Mistrzów dla obu tych ekip. Gospodarze tego pojedynku w swojej lidze zajmują trzecią lokatę ze stratą trzech oczek do liderującego w Ligue 1 Lille. Podopieczni Didiera Deschampsa ostatni swój mecz przegrali piątego grudnia z Niceą. Była to jednak porażka na wyjeździe, natomiast na Stade Velodrome w lidze przegrali jedynie w pierwszej kolejce. W Lidze Mistrzów ulegli we wrześniu ze Spartakiem Moskwa, który obecnie gra w Lidze Europejskiej. W fazie grupowej po dwóch porażek z rzędu Marsylczycy wygrali cztery kolejne i uplasowali się tuż za londyńską Chelsea, z którą w ostatniej kolejce fazy grupowej wygrali 1:0. W tych meczach, w których Olympique Marsylia zwyciężało, nie straciło ani jednego gola. Gospodarze zagrają w tym spotkaniu bez Andre-Pierre'a Gignaca. Nie wiadomo, czy wystąpią Mathieu Valbueną i Brandao, ale raczej do dyspozycji trenera będzie Loic Remy, który w ostatnim meczu ligowym nabawił się drobnej kontuzji. Jeśli sprawdzą się prognostyki to ekipa z Marsylii będzie mocno osłabiona w linii ofensywnej. Natomiast jeśli chodzi o Czerwone Diabły to podopieczni Fergusona plasują się na pierwszym miejscu w Premier League. Swoją grupę w LM wygrali, plasując się przed Valencią. Wygrali cztery spotkania i dwa razy podzielili się punktami ze swoimi rywalami. Co ciekawe na wyjazdach zgarnęli komplet punktów. Remisy zanotowała ekipa United na Old Trafford. Drużyna z Manchesteru zajęła pierwsze miejsce w fazie grupowej w klasyfikacji ilości straconych bramek. Bramkarze gości tego spotkania w sześciu meczach stracili tylko jedną bramkę. W ofensywie jednak już nie było tak kolorowo. Piłkarze Sir Alexa Fergusona strzelili tylko siedem goli. Ostatni mecz również nie poprawia nastrojów fanów Czerwonych Diabłów. W piątej rundzie FA Cup w rezerwowym składzie pokonali zespół z piątej ligi Crawley tylko 1:0, gdzie goście przed meczem udzielali wywiadów, z których jasno wynikało, że przyjechali na Old Trafford tylko i wyłącznie na wycieczkę i po to, kto zdobędzie koszulkę Rooneya. Co ciekawe, lepiej w tym spotkaniu wypadli goście, których niestety zawiodła skuteczność strzałów. W obozie Manchesteru United nie ma dobrych wieści - aż siedmiu zawodników z pierwszego składu nie wyleciało do Francji na mecz z Marsylią. Z powodu kontuzji nie zagrają Rio Ferdinand, Ryan Giggs, Anderson, Jonny Evans, Michael Owen, Park Ji Sung i Antonio Valenica. Marsylia i United grali przeciwko sobie w Lidze Mistrzów w fazie grupowej w sezonie 1999/2000. W Manchesterze wygrali gospodarze 2:1, natomiast we Francji to Marsylia była górą pokonując Diabły 1:0. Manchester United wygrali cztery z pięciu dwumeczów z francuskimi drużynami w europejskich pucharach. Dodatkowo goście wygrali 9 z ostatnich 10 meczów wyjazdowych w Lidze Mistrzów, w tym trzy razy w obecnym sezonie. Reasumując, znając formę United w tym sezonie jeśli chodzi o mecze wyjazdowe w lidze boję się typować zwycięzcy tego pojedynku, lecz jestem skłonny skusić się na under w tym spotkaniu i to chyba będzie najlepsza opcja.

       

      Składy:

      Olympique Marsylia:

      Mandanda (C) - Fanni, Diawara, Mbia, Heinze - Kaboré, Cissé, Lucho - Rémy Brandão, A.Ayew

      Rezerwa: Andrade, Hilton, Taiwo, Abriel, Cheyrou, Valbuena, J.Ayew

       

      Manchester United:

      van der Sar - O'Shea, Vidić (C), Smalling, Evra - Gibson, Carrick, Fletcher - Nani, Berbatow, Rooney

      Rezerwa: Kuszczak, Brown, Rafael, Fábio, Scholes, Obertan, Hernández

      Wazza znów musi błysnąć formą...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      kubaunited86
      Czas publikacji:
      środa, 23 lutego 2011 20:21
  • niedziela, 20 lutego 2011
    • Miłe złego początki...

       

      [FONT="Comic Sans MS"][B][CENTER][IMG]http://www.ligol.pl/graf/logo/0leyton.gif[/IMG]   vs   [IMG]http://www.ligol.pl/graf/logo/0arsenal-ok.jpg[/IMG]
      Leyton Orient  -  Arsenal Londyn[/CENTER][/B]
      Drugi niedzielny mecz piątej rundy Puchary Anglii. Trzecioligowiec Leyton podejmie na własnym obiekcie podbudowanych po środowym zwycięstwie nad Barceloną Arsenal. Kanonierzy dokonali czegoś, czego od dawien dawna nie udało się żadnej ekipy. Pokonali wielką Barcelonę w 1/8 finału Ligi Mistrzów na Emirates Stadium po bramkach w końcówce, kiedy to już wszyscy myśleli, że nic się nie zmieni. Podopieczni Wengera zajmują drugą lokatę w lidze tuż za Czerwonymi Diabłami. W ostatnim meczu pokonali Wilki 2:0. Jeszcze wcześniej zremisowali wygrany mecz na St, James Park. W meczu ze Srokami do przerwy londyńczycy prowadzili 4:0 i nic nie stało na przeszkodzie, żeby dowieźli do końca to zwycięstwo. Jednak piłkarze Newcastle się nie poddawali i doprowadzili do wyniku 4:4 i sprawili wielką sensację. Piłkarze gospodarzy w swojej lidze zajmują jedenastą lokatę ze stratą trzynastu punktów do Brighton. Piłkarze Leyton ostatni meczu siebie przegrali 11 września. Jednak nie ma sensu porównywać Colchesteru, tudzież Bournemouth do The Gunners. Arsenal dziesięciokrotnie mierzył się z ekipą The O's. Dwa razy górą byli piłkarze z Brisbane Road, siedem razy wygrywali piłkarze z armatką na piersi, a raz padł remis. Natomiast w samych rozgrywkach Pucharu Anglii oba zespoły starły się trzykrotnie - w latach 1952, 1972 oraz 1978. Za każdym razem wygrywali goście dzisiejszego meczu. Ciekawą informację znalazłem na stronie Arsenalu: Odkąd stery w północnym Londynie objął Arsene Wenger, Kanonierzy nie ulegli w Pucharze Anglii drużynie spoza Premier League w żadnym z dwudziestu pięciu spotkań. (kanonierzy.com) Do składu gości wraca Bacary Sagna, który nie mógł zagrać z Barcą z powodu zawieszenia za kartki. Arsene Wenger nie będzie mógł jutro skorzystać jedynie z Thomasa Vermaelena i Emmanuela Frimponga, a także Abou Diaby'ego, który pauzuje za czerwoną kartkę ujrzaną w starciu ze Srokami. Jeśli chodzi o Leyton to pod znakiem zapytania stoi występ Matthew Springa, który narzeka na ból łydki. Zważając na dużą ilość spotkań The Gunners, bo przecież w grę wchodzi finał Carling Cup z Birminghamem, rewanż z FC Barceloną oraz wtorkowy mecz ze Stoke, piłkarze Wengera za wszelką cenę będą chcieli już dzisiaj rozstrzygnąć rywalizację z Leyton na swoją korzyść. Forma jest, wystarczy trochę koncentracji, a zwycięstwo powinno przyjść z łatwością.
      Składy:
      [B]Leyton Orient (probable, 4-4-2):[/B] [I]Jones; Wiing, Chorley, Forbes, Daniels; Cox, Dawson, Spring, Smith; McGleish, Revell.[/I]
      [B]Arsenal (probable, 4-2-3-1):[/B] [I]Almunia; Eboue, Koscielny, Squillaci, Gibbs; Denilson, Song; Bendtner, Nasri, Arshavin; Chamakh.[/I]
      Moja propozycja:
      [B]Arsenal wygra @ 1.30[/B]
      [I][CENTER][IMG]http://i.telegraph.co.uk/multimedia/archive/01358/andrei_arshavin_1358839c.jpg[/IMG]
      Arshavin ustalił wynik spotkania w środę z Barceloną...[/CENTER][/I]
      [B][CENTER]-----------------------------------------------------------------[/b][/CENTER]
      [B][CENTER][IMG]http://www.ligol.pl/graf/logo/0MC.jpg[/IMG]   vs   [IMG]http://www.ligol.pl/graf/logo/0notts.gif[/IMG]
      Manchester City  -  Notts County[/CENTER][/B]
      Obywatele powinni w ten weekend bić się o 1/4 Pucharu Anglii, tymczasem rzeczywistość jest zgoła odmienna i podopieczni Manciniego nadal grają w 1/16 finału. Wszystko to jest spowodowane słabą postawą w pierwszym meczu obu ekip. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1. Dzisiaj to jedna The Citizens nie powinni mieć najmniejszych problemów z pokonaniem drużyny z Championship. Notts County na wyjeździe wygrało ostatnio z... Kogutami w trzeciej rundzie FA Cup. Gracze z Manchesteru w swój ostatni mecz rozegrali we wtorek z Arisem Saloniki. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym rezultatem. Dla The Citizens nie jest to pierwszy powtórzony mecz w FA Cup w tym sezonie. W poprzedniej rundzie zremisowali z Leicester na wyjeździ 2:2 po to by na City Of Manchester Stadium wygrać 4:2. Roberto Mancini dysponuje o wiele lepszym składem aniżeli jego rywal. Gospodarze nie prezentują ostatnio rewelacyjnej formy. U siebie jednak wygrać pięć razy z rzędu. Obie drużyny dzieli dwadzieścia cztery miejsc. Do tej pory The Citizens i County grali przeciwko sobie 68 razy. W 36 meczach wygrywali gospodarze dzisiejszego meczu, 14 razy padł remis, a 18-krotnie triumfowały Sroki. Obywatele nie przegrali jednak z Notts ostatnich dziesięciu spotkań, wygrywając siedem z nich. Ostatni triumf gości miał miejsce 20 lat temu, gdy grając u siebie wygrali w FA Cup 1:0. Roberto Mancini nie skorzysta w tym meczu z Adama Johnsona oraz prawdopodobnie nie wystąpi Nigel de Jong. Notts County zagra w najmocniejszym składzie. Uważam, że The Citizens będą chcieli udowodnić, że ich ostatnie dwa spotkania to tylko wpadka przy pracy i nadal są w gazie i potrafią wygrywać z każdym. Obywatele walczą w tym sezonie tylko o Premier League i właśnie FA Cup, więc nie mogą odpuścić dzisiejszego spotkania.
      Składy:
      [B]Man City:[/B] [I]Hart - Richards, Boateng, Lescott, Zabaleta, Vieira, Barry, Milner, Y. Toure, Jo, Tevez[/I]
      [B]Notts:[/B] [I]Nelson - Darby, Pearce, Edwards, Harley, Martin, Bishop, Ravenhill, Westcarr, Gow, Hughes[/I]
      Moja propozycja:
      [B]Manchester City (-1) @ 1.53[/B]
      [I][CENTER][IMG]http://i.telegraph.co.uk/multimedia/archive/01485/carlos-tevez_1485268c.jpg[/IMG]
      Carlitos będzie dzisiaj motorem napędowym Obywateli...[/CENTER][/I]
      [B][CENTER]-----------------------------------------------------------------[/b][/CENTER]
      [B]Kupon # 11[/B]
      [I]Piłka Nożna | Anglia, FA Cup | 20.02.2011, 15:00; 17:30[/I]
      Leyton Orient - Arsenal Londyn | [B]Arsenal [/B]@ 1.30
      Manchester City - Notts County | [B]City (-1)[/B] @ 1.53
      AKO 1.99
      [B]4/10[/B]| Bwin[/FONT]

      vs   

      Leyton Orient  -  Arsenal Londyn

      Arsenal wygra @ 1.30

      Bwin

       

      Drugi niedzielny mecz piątej rundy Puchary Anglii. Trzecioligowiec Leyton podejmie na własnym obiekcie podbudowanych po środowym zwycięstwie nad Barceloną Arsenal. Kanonierzy dokonali czegoś, czego od dawien dawna nie udało się żadnej ekipy. Pokonali wielką Barcelonę w 1/8 finału Ligi Mistrzów na Emirates Stadium po bramkach w końcówce, kiedy to już wszyscy myśleli, że nic się nie zmieni. Podopieczni Wengera zajmują drugą lokatę w lidze tuż za Czerwonymi Diabłami. W ostatnim meczu pokonali Wilki 2:0. Jeszcze wcześniej zremisowali wygrany mecz na St, James Park. W meczu ze Srokami do przerwy londyńczycy prowadzili 4:0 i nic nie stało na przeszkodzie, żeby dowieźli do końca to zwycięstwo. Jednak piłkarze Newcastle się nie poddawali i doprowadzili do wyniku 4:4 i sprawili wielką sensację. Piłkarze gospodarzy w swojej lidze zajmują jedenastą lokatę ze stratą trzynastu punktów do Brighton. Piłkarze Leyton ostatni meczu siebie przegrali 11 września. Jednak nie ma sensu porównywać Colchesteru, tudzież Bournemouth do The Gunners. Arsenal dziesięciokrotnie mierzył się z ekipą The O's. Dwa razy górą byli piłkarze z Brisbane Road, siedem razy wygrywali piłkarze z armatką na piersi, a raz padł remis. Natomiast w samych rozgrywkach Pucharu Anglii oba zespoły starły się trzykrotnie - w latach 1952, 1972 oraz 1978. Za każdym razem wygrywali goście dzisiejszego meczu. Ciekawą informację znalazłem na stronie Arsenalu: Odkąd stery w północnym Londynie objął Arsene Wenger, Kanonierzy nie ulegli w Pucharze Anglii drużynie spoza Premier League w żadnym z dwudziestu pięciu spotkań. (kanonierzy.com) Do składu gości wraca Bacary Sagna, który nie mógł zagrać z Barcą z powodu zawieszenia za kartki. Arsene Wenger nie będzie mógł jutro skorzystać jedynie z Thomasa Vermaelena i Emmanuela Frimponga, a także Abou Diaby'ego, który pauzuje za czerwoną kartkę ujrzaną w starciu ze Srokami. Jeśli chodzi o Leyton to pod znakiem zapytania stoi występ Matthew Springa, który narzeka na ból łydki. Zważając na dużą ilość spotkań The Gunners, bo przecież w grę wchodzi finał Carling Cup z Birminghamem, rewanż z FC Barceloną oraz wtorkowy mecz ze Stoke, piłkarze Wengera za wszelką cenę będą chcieli już dzisiaj rozstrzygnąć rywalizację z Leyton na swoją korzyść. Forma jest, wystarczy trochę koncentracji, a zwycięstwo powinno przyjść z łatwością.

       

      Składy:

      Leyton Orient (probable, 4-4-2): Jones; Wiing, Chorley, Forbes, Daniels; Cox, Dawson, Spring, Smith; McGleish, Revell.

      Arsenal (probable, 4-2-3-1): Almunia; Eboue, Koscielny, Squillaci, Gibbs; Denilson, Song; Bendtner, Nasri, Arshavin; Chamakh.

       


      Arshavin ustalił wynik spotkania w środę z Barceloną...

       

      -----------------------------------------------------------------

       

      vs   

       

      Manchester City  -  Notts County

      Manchester City (-1) @ 1.53

      Bwin

       

      Obywatele powinni w ten weekend bić się o 1/4 Pucharu Anglii, tymczasem rzeczywistość jest zgoła odmienna i podopieczni Manciniego nadal grają w 1/16 finału. Wszystko to jest spowodowane słabą postawą w pierwszym meczu obu ekip. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1. Dzisiaj to jedna The Citizens nie powinni mieć najmniejszych problemów z pokonaniem drużyny z Championship. Notts County na wyjeździe wygrało ostatnio z... Kogutami w trzeciej rundzie FA Cup. Gracze z Manchesteru w swój ostatni mecz rozegrali we wtorek z Arisem Saloniki. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym rezultatem. Dla The Citizens nie jest to pierwszy powtórzony mecz w FA Cup w tym sezonie. W poprzedniej rundzie zremisowali z Leicester na wyjeździ 2:2 po to by na City Of Manchester Stadium wygrać 4:2. Roberto Mancini dysponuje o wiele lepszym składem aniżeli jego rywal. Gospodarze nie prezentują ostatnio rewelacyjnej formy. U siebie jednak wygrać pięć razy z rzędu. Obie drużyny dzieli dwadzieścia cztery miejsc. Do tej pory The Citizens i County grali przeciwko sobie 68 razy. W 36 meczach wygrywali gospodarze dzisiejszego meczu, 14 razy padł remis, a 18-krotnie triumfowały Sroki. Obywatele nie przegrali jednak z Notts ostatnich dziesięciu spotkań, wygrywając siedem z nich. Ostatni triumf gości miał miejsce 20 lat temu, gdy grając u siebie wygrali w FA Cup 1:0. Roberto Mancini nie skorzysta w tym meczu z Adama Johnsona oraz prawdopodobnie nie wystąpi Nigel de Jong. Notts County zagra w najmocniejszym składzie. Uważam, że The Citizens będą chcieli udowodnić, że ich ostatnie dwa spotkania to tylko wpadka przy pracy i nadal są w gazie i potrafią wygrywać z każdym. Obywatele walczą w tym sezonie tylko o Premier League i właśnie FA Cup, więc nie mogą odpuścić dzisiejszego spotkania.

       

      Składy:

      Man City: Hart - Richards, Boateng, Lescott, Zabaleta, Vieira, Barry, Milner, Y. Toure, Jo, Tevez

       

      Notts: Nelson - Darby, Pearce, Edwards, Harley, Martin, Bishop, Ravenhill, Westcarr, Gow, Hughes

       


      Carlitos będzie dzisiaj motorem napędowym Obywateli...

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      kubaunited86
      Czas publikacji:
      niedziela, 20 lutego 2011 13:45

Archiwum

Zakładki

Kanał informacyjny

Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin